Włodzimierz Wódkowski

Dzisiaj do rozmowy zaprosiłam Włodzimierza Wódkowskiego, kandydata na radnego z okręgu 6. Serdecznie zapraszam do czytania. Włodzimierz daje nam bezcenną lekcję troskliwości o swoją dzielnicę i swój okręg, i o ludzi, którzy mieszkają obok.

Zresztą, oceńcie sami. 

 

Dziękuję, że dałeś się zaprosić.

Czy możesz w krótkich, żołnierskich słowach opisać samego siebie?

Spróbuję, choć to trudne. Lepiej by było, jakby inni mówili o mnie – to oni widzą mnie takim, jakim jestem.

Z mojego punktu widzenia jestem optymistą, konsekwentnie dążę do wyznaczonego celu i mim

o szeregu przeciwności nie odpuszczam. Staram się działać, a nie tylko mówić. Staram się słuchać, w myśl zasady: ,,po to Pan Bóg dał dwoje uszu, a jedne usta, abyśmy dwa razy tyle słuchali, co mówili’’.

Tak, znam tę zasadę. I widzę, że ludzi zaskakuje, gdy im się ją przypomina. Tak często skupiamy się na tym, co powiedzieć, że przejście do słuchania wydaje się być nawet bolesne. Sądzisz, że ta umiejętność słuchania pozwoli Ci dobrze wykonywać obowiązki radnego?

Tak, zdecydowanie. Ta cecha pozwoli mi być przedstawicielem i głosem moich wyborców, nie tylko moim.

Powiedz, dlaczego kandydujesz?

Mam duże doświadczenie życiowe i zawodowe, ale też  naturę pro-społeczną, wiele pomysłów i kocham Józefów – chciałbym, aby się rozwijał i chętnie w tym pomogę.

Jakie masz plany na swoją kadencję? Co chcesz osiągnąć?

Wiele osób przybywa do Józefowa dla jego zieleni, położenia, tradycji, architektury, ludzi –  zmieniajmy, więc Józefów, pamiętając o tych najważniejszych walorach, które nas tu przywiodły. Przychodzi mi do głowy takie hasło: JÓZEFÓW W SYMBIOZIE, bo gdy będziemy częścią tego miejsca, a nie jego bezmyślnymi użytkownikami, to będzie nam się lepiej żyło.

Jako radny chcę mieć wpływ na celowe i rozsądne gospodarowanie środkami gminnymi i wydatkowanie ich, w celu poprawienia jakości życia naszej społeczności.

Między innymi w moim okręgu nr 6 będę dążył do wprowadzenia na ul. Wiązowskiej odcinkowego pomiaru prędkości, który wymusi na kierowcach zachowanie bezpiecznej prędkości na tej ruchliwej arterii. Teraz pędzące po tej ulicy samochody spędzają sen z oczu mieszkańcom.

Chcę, żebyśmy w okresie grzewczym oddychali czystym powietrzem i jednocześnie wiem, że nie da się tego zrobić odgórnym nakazem. Mieszkańcy potrzebują indywidualnych rozwiązań, a te wypracujemy wspólnie, podczas spotkań na szczeblu samorządowym.

Zależy mi na tym, aby rozwijać budownictwo komunalne o charakterze wielorodzinnych MDM-ów. Jestem przeciwnikiem wielkich „molochów” komunalnych podobnych do tego, jaki powstaje przy ul. Wiązowskiej. Uważam, że młodzi ludzie muszę mieć możliwość jak najprościej i najszybciej zacząć samodzielne życie.

Ważny dla mnie jest rozwój kulturalny. Będę wspierał miejscową działalność teatralną, nasz zespół wokalny Mokka oraz kino w terenie i wiem, że realizowanie działań kulturalnych na terenie miasta zatrzyma wielu młodych ludzi w mieście.

Przyda się też rozwinięta infrastruktura. Mam tu na myśli dogodną komunikację wewnętrzną naszego miasta.

Będę wspierał budowę ścieżek rowerowych z nawierzchnią dedykowaną do tego typu obiektów oraz wymianę nawierzchni z kostki betonowej nawet dopiero co wykonanych na nawierzchnię odpowiednią dla rowerów – asfaltową.

Brzmi fantastycznie. Sądzę, że mieszkańcom spodobają się Twoje pomysły i zaangażowanie. A jak znalazłeś się w Józefowie?

Ach, Józefów to moja młodzieńcza miłość. Po pierwsze, gdy byłem młody przyjeżdżałem do Józefowa nad Świder. Wtedy urzekł mnie, jako miasteczko w lesie. A wisienką na torcie była przepływająca niemal przez miasto rzeka Świder. Uwielbiałem to, i myślałem sobie wówczas, że mógłbym tu w przyszłości zamieszkać. Po latach moje marzenie się spełniło. Odnalazłem tutaj miłość życia -ukochaną kobietę, zrealizowałem miłość do natury i do aktywnego trybu życia.

Jak romantycznie. Cudownie. Uwielbiam słuchać takich historii. A czym się zajmujesz na co dzień?

Jestem inżynierem budownictwa i zajmuję się organizacją procesu budowlanego, kierowaniem i nadzorowaniem budów. Wykonuję również usługi termowizyjne wysokiej klasy kamerą termowizyjną polegające nie tylko na badaniu i ocenie izolacji termicznej budynków czy obiektów ciepłowniczych. Również lokalizuję bezinwazyjnie awarie sieci ciepłowniczych, czy wodnych. Zajmuję się także budową elektrowni słonecznych tzw. instalacji fotowoltaicznych montowanych przeważnie na dachach budynków.

Brzmi poważnie. Rozumiem, że nasi mieszkańcy będą mogli również liczyć na pomoc przy poważnych inwestycjach w swoich domach?

Jak najbardziej. Jeśli tylko będzie taka potrzeba, to służę pomocą.

A co poza życiem profesjonalisty? Czym się interesujesz?

Poza pracą staram się być aktywny fizycznie. Systematycznie uprawiam sport, należę do grupy Józefowskich Pro Menów 50+ – aktywnych mężczyzn, w sile wieku wspólnie uprawiających sport. Pasjonuję się naturą, zdrową żywnością, jestem słuchaczem trzyletniej Akademii Naturoterapeutów. Po jej ukończeniu będę mógł pomagać  chorym lecząc ich naturalnymi metodami za pomocą mieszanek ziołowych.

Z tego, co mówisz odkrywam, że Twoje główne wartości to zdrowie, wiedza i dzielenie się nimi z ludźmi. To są  główne wartości w Twoim życiu?

Tak, mniej więcej tak. Jeszcze dorzuciłbym doświadczenie życiowe. Dzisiaj nie ceni się ludzi z doświadczeniem tak, jak dawniej, a to właśnie dzięki  doświadczeniom życiowym innych możemy uniknąć wielu problemów.

Z jakiej największej wpadki udało Ci się wyjść cało, dzięki doświadczeniu?

No cóż, może z  tej wpadki, o której napiszę nie udało mi się wyjść tak całkiem cało, ale nauczyłem się z niej wiele. Chodzi o sytuację, gdy zgodziłem się na wycofanie z umowy zabezpieczeń w postaci weksli. Wydawało mi się, że mam na tyle silną pozycję, iż nic mi nie grozi. Myliłem się. Straciłem ok. 3 mln. złotych w 2001 roku. Nauczyłem się, że nigdy nie należy do końca ufać partnerom biznesowym choćby nie wiem jak zapewniali o swej uczciwości.

Z tej historii morał dla młodych ludzie jest ….

Przed podjęciem kluczowych decyzji warto zasięgnąć zdania innych i dobrze je przeanalizować. Należy ważyć słowa, które się wypowiada. Na pewno warto zasięgnąć też porady prawniczej w ważnych życiowo czy biznesowo sprawach.

Dziękuję za tę historię. Jako ludzie tak jesteśmy skonstruowani, że najwięcej uczymy się z takich prawdziwych zdarzeń. Nasi czytelnicy na pewno docenią to, co im powiedziałeś o sobie. Ale teraz poproszę o sukcesy. Jakie są Twoje największe sukcesy?

Od 33 lat prowadzę własną firmę i mam za sobą szereg ważnych inwestycji, np. takich jak budowa biurowca Danone przy ul. Redutowej w Warszawie, wspólnie z innymi wykonawcami budowa biurowca i zespołu budynków Banku Handlowego przy ul. Wolskiej w Warszawie i innych. W latach 1992-94 byliśmy jednym z prekursorów deweloperstwa w kraju. Jako deweloper wybudowaliśmy i oddaliśmy do użytkowania dwa budynki wielorodzinne w Piasecznie.

W zasadzie dla mnie osobiście jest to bardzo trudne pytanie, bo ciężko mi pisać o swoich sukcesach. Może łatwiej byłoby zapytać najbliższych?  Ale  myślę, że  oprócz wielu sukcesów  zawodowych ,  sukcesem jest  to, że mogę codziennie  spojrzeć w lustro i z radością i czystym sumieniem  rozpocząć każdy kolejny dzień… 

Mój tato często określał ludzi takimi słowami: on ma smykałkę do… Z rozmowy wynika, że masz talent do tworzenia trwałych biznesów. To w dzisiejszych czasach duża wartość i… w pewnym sensie unikalność. A czy jest jeszcze coś, do czego masz smykałkę?

Wychowałem się w dobie Adama Słodowego  – czyli lubię majsterkować, rozwiązywać  techniczne  problemy i myśleć analitycznie – myślę, że właśnie do tego mam smykałkę. To zaś daje rezultat w postaci trwałych efektów. Chciałbym móc powiedzieć, że mam smykałkę do tworzenia trwałych rezultatów. Nie tylko w pracy, ale w całym życiu.

Jaki obszar działań w mieście rozwinie się najlepiej dzięki Twoim talentom, wiedzy i umiejętnościom?

Myślę, że właśnie poprawa jakości powietrza w Józefowie .To jest coś bardzo ważnego. Ludzie na każdym kroku zgłaszają ten problem i on jest ważny. A ja go widzę szerzej, niż  wymiana pieców-kopciuchów na piece nowej generacji, ale również poprzez budowę indywidualnych elektrowni słonecznych na dachach budynków. Jeśli udałoby mi się uruchomić – jako radnemu – dotacji dla tych przedsięwzięć to nasze miasto stałoby się naprawdę wyjątkowym miastem. A rezultaty miałyby znaczenie dla naszych wnuków i prawnuków. To byłby trwały efekt nie tylko w postaci czystego powietrza, ale przede wszystkim zdrowych ludzi.

Gdyby to tylko ode mnie zależało, zainwestowałbym w elektrownie słoneczne na dachach budynków, fundując ich właścicielom instalację fotowoltaiczną w zamian za zyski z produkcji prądu czerpane przez 15 lat. Po tym czasie instalacja przeszła by na własność właścicieli nieruchomości. 15 lat to wcale nie tak długo.

Chcę też doprowadzić do poprawy komfortu jazdy rowerem na ścieżkach rowerowych w Józefowie poprzez budowę nawierzchni jednorodnych (asfaltowych) oraz rozbudować infrastrukturę dla rowerzystów do Warszawy.

Z jakich osiągnięć w Józefowie jesteś najbardziej dumny?

Uważam, że możemy być dumni ze skanalizowania Józefowa oraz rozbudowy sieci wodociągowej i stacji uzdatniania wody. Z rozbudowy sieci ścieżek rowerowych i prężnej działalności MOK-u.

Czy byłeś kiedyś w sytuacji, że poszedłeś na kompromis? W jakiej to było sytuacji?

Wiele miałem takich sytuacji. Prowadząc działalność gospodarczą wręcz trudno ich uniknąć. Są to kwestie zapisów umownych, rozliczeń, a nawet powstałych konfliktów. Wszystkie kompromisy, jakie zawierałem dotyczyły spraw związanych właśnie z prowadzeniem działalności gospodarczej.

A w jakiej sytuacji stanowczo nie pójdziesz na kompromis?

W zasadzie trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której nie można by zawrzeć kompromisu. No chyba, że druga strona żąda zbyt wiele, nie dając w zamian niczego. Wówczas też trudno mówić o kompromisie. Kompromis polega na tym, że każda ze stron częściowo ustępuje ze swoich żądań.

Natomiast nigdy  nie dogadam się z kimś kto wykorzystuje starsze osoby lub małe dzieci do różnych  celów  – nie znoszę jak ktoś wykorzystuje słabszych pod każdym względem.

A jeśli się zdarzy, że rozmawiasz z kimś o kompletnie skrajnych wobec Twoich poglądach, co wtedy robisz? Jak się zachowujesz?

Tak jak  wspomniałem wcześniej lubię słuchać wtedy  mam… więcej czasu aby pomyśleć o temacie rozmowy i ew. znalezieniu jakieś choćby małej wspólnej płaszczyzny. Często jest tak, że mimo pozornie skrajnych poglądów wcale tak bardzo się nie różnimy tylko – po prostu każdy mówi swoje.

Generalnie uważam, że osoby o innych poglądach mogą  wbrew pozorom dać nam bardzo wiele  dodatkowej energii i wręcz  nas rozwijać –  czyli rozmawiać lubię, ale to nie znaczy, że łatwo mnie przekonać – po prostu jestem ciekawy, jak inni patrzą na różne sprawy.

O czym koniecznie ludzie muszą wiedzieć przed wybraniem Cię na radnego?

Ach, to bardzo trudne pytanie. Chciałbym, aby każdy kolejny dzień był lepszym, pełnym samych dobrych emocji i szczęśliwszym od dnia poprzedniego, ale to brzmi przecież tak słodko i cukierkowo. Może nawet nie przystoi kandydatowi na radnego. Ale niech będzie. To przecież dotyczy tak mnie, jak i mieszkańców Józefowa. Każdy chce być szczęśliwy i mieć dobre życie…

Jakie jest Twoje największe życzenie, gdy zdmuchujesz świeczkę na torcie?

Być zdrowym, by ominęły mnie wszelkie tzw. choroby przewlekłe i nowotworowe.

Dziękuję za rozmowę

Podziel się:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *