Środowisko naturalne cały czas jest na marginesie zainteresowań władzy. Rozmowa z Lidią Staszewską

Dzień dobry Lidko, Dziękuję że dałaś zaprosić się do rozmowy. Moi czytelnicy chcą dobrze poznać kandydatów do Rady Miasta, których rekomenduję.

To ja dziękuję za zaproszenie. To dla mnie bardzo ważne, żeby przedstawić się mieszkańcom Józefowa. Wierzę, że 21 października 2018 wybiorą najlepszą osobę, tylko najpierw muszą wiedzieć kogo, a tak naprawdę co, mają do wyboru.

To prawda. Mieszkańcy Józefowa to bardzo świadomi ludzie. O czym Twoim zdaniem, koniecznie powinni wiedzieć?

Bardzo martwi mnie wszechobecny smog, którego przyczyną jest rozwój gospodarczy na świecie, a który niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie.  Niektóre, sąsiadujące z nami kraje już sobie z nim poradziły, my w Polsce, jednak dopiero rozpoczynamy z nim walkę.  Mam nadzieję, że Józefów przy naszym współudziale wkrótce się z nim rozprawi, a my i nasze dzieci nie będziemy musieli zakładać masek na twarz spacerując po Józefowie i spać przy zamkniętych oknach od jesieni do wiosny.

Ty wiele lat mieszkałaś za granicą. Jak tam miasta poradziły sobie z problemem smogu i zanieczyszczenia?

Przede wszystkim odpowiedzialni za środowisko urzędnicy aktywnie weryfikują realizację przez mieszkańców zapisów ustaw dotyczących ochrony środowiska. My, w Polsce,  mamy wiele do zrobienia w tej dziedzinie. Środowisko naturalne cały czas jest na marginesie zainteresowań władzy.

Czy to dlatego kandydujesz? Chciałabyś podnieść wagę tego problemu wśród mieszkańców i zarządców Józefowa.

Tak, chciałabym móc wspomóc, jako radna swoją pracą na rzecz samorządu, walkę ze smogiem.  Pragnę również pomóc osobom niedołężnym i niepełnosprawnym, skłaniając władze miasta do większego zaangażowania w efektywne formy ich wsparcia. Krzywe (ciągle w wielu miejscach) chodniki, brak transportu miejskiego – to podstawowe powody, które zatrzymują ich w domu. Tak być nie musi.

Jakie masz plany na swoją kadencję? Co chcesz osiągnąć jako radna?

Będę próbowała nakłonić władze miasta do zakupu/dzierżawy proekologicznych busów, które połączą obie strony Józefowa (przecięte torami) i umożliwią transport przede wszystkim osób starszych i niepełnosprawnych do przychodni, kościoła, na spotkania w Klubie Emeryta itp.  Brak wewnętrznego transportu w Józefowie zmniejsza szanse osób starszych, młodzieży i dzieci do uczestniczenia w wielu imprezach w mieście.  MOK oferuje nawet darmowe atrakcje, a sale czasem świecą pustkami, ponieważ osoby bez samochodu i roweru, nie mają jak na nie dojechać.

Postaram się, żeby odpowiedzialni za środowisko urzędnicy aktywnie weryfikowali realizację przez mieszkańców zapisów ustaw dotyczących ochrony środowiska i pozyskiwali fundusze na wspieranie wymiany starych urządzeń grzewczych.

Planuję zgłoszenie wniosku o rozszerzenie katalogu finansowanych przez miasto usług leczniczych o świadczenia rehabilitacyjne dla potrzebujących dzieci i młodzieży.  Ostatnie decyzje NFZ spowodowały, że na terenie Józefowa i w jego okolicach nie ma bezpłatnej rehabilitacji dla dzieci i młodzieży.  Będę mobilizować dyrekcję Przychodni Zdrowia w Józefowie do większej aktywności w rozmowach z NFZ dotyczącej zwiększenia zakresu usług medycznych i większej efektywności pracy przychodni, m.in. poprzez wsparcie przez asystentów pracujących tam lekarzy. 

 W okręgu nr 7, z którego kandyduję, budowa infrastruktury rozpoczęła się niedawno i jest sporo w tym zakresie do zrobienia.  Przykładowo, ostatnio wysypane żwirem drogi ułatwiają poruszanie się samochodom, jednak sprawiają mieszkańcom Józefowa trudność w poruszaniu się po nich na rowerze.  Będę zabiegać o wybudowanie ścieżek rowerowych oraz inne ułatwienia komunikacyjne dla rejonu znacznie oddalonego zarówno od torów w Michalinie, jak i szkół, przychodni oraz centrum Józefowa.

Wygląda na to, że dzięki Twojej pracy oddalone od centrum dzielnice miasta odżyją…

Tak, będzie wspaniale żyć w takim uporządkowanym, a przede wszystkim przyjaznym mieszkańcom mieście.

To jest także mój najważniejszy pomysł do zrealizowania, jako Burmistrz. Dziękuję Ci, że o tym mówisz. Jest szansa, że we współpracy stworzymy naprawdę przyjazne i integrujące mieszkańców miejsce. A na co jeszcze zwróciłaś uwagę?  Co jest ważnego do zrobienia?

Zauważam dużo takich oczywistych rzeczy – tak oczywistych, że już nauczyliśmy się ich nie zauważać. Oto choćby fakt, że w Józefowie brakuje rynku miejskiego. Wiem, że nasze miasto jest młode i żaden rynek tu nigdy nie funkcjonował, ale z drugiej strony musimy znaleźć miejsce, w które „ściągniemy” mieszkańców w każdym wolnym czasie. Wydaje się, że plac z fontannami przy MOK-u dość dobrze spełnia tę funkcję, ale chciałabym, żebyśmy pomyśleli o tym bardziej. To musi być miejsce naturalnych spotkań. Taki rodzaj deptaka, po którym się spaceruje, wypija kawę z przyjaciółmi, zjada lody i się uśmiecha. Dzisiaj to jest miejsce „czynne” przez kilka miesięcy w roku. Warto zastanowić się, jak wydłużyć jego „czas życia”.

Druga ważna rzecz to ogrodzona płotem dziura po Domu Dziecka w Michalinie, przy stacji. Coś trzeba z tym zrobić, bo nie można na to patrzeć. Plotka głosi, że ma tam być kolejne centrum handlowe. A może właśnie czas pomyśleć o innym wykorzystaniu tego miejsca. Nie jestem pewna, czy nasze miasto jest gotowe na kolejne centrum handlowe.

Po trzecie transport. To tylko pozornie tak dobrze wygląda: Józefów, kolejka, autobusy. Tymczasem podzielone torami miasto i brak transportu do centrum ogranicza życie mieszkańców. Jedni nie mogą dostać się do przychodni, inni do biblioteki, a jeszcze inni skorzystać z oferty MOK-u. Długie dojazdy sprawiają, że osoby w wieku produkcyjnym są zbyt zmęczone, żeby móc aktywnie uczestniczyć w życiu miasta.  Dla nich powinno być stworzone miejsce do spędzania wraz z rodziną czasu wolnego w weekendy.

Miasto Józefów powinno też zwiększyć współpracę z powiatem i okolicznymi gminami oraz Warszawą.  XXI wiek zobowiązuje do odbudowy lokalnego mostu łączącego Józefów z Konstancinem.  Pomoże to, rozwinąć walory turystyczno-krajoznawcze terenu nad Wisłą oraz uaktywni działalność gospodarczą wokół dróg dojazdowych do mostu, po obu stronach rzeki.  Skorzystają na tym nie tylko mieszkańcy naszej gminy, ale również powiatu i  okolicznych miejscowości. A doświadczenie z posiadania tego mostu mamy, bo w czasie wojny istniał tutaj most saperski.

Rzeczywiście, przyzwyczajamy się łatwo do różnych niewygodnych aspektów naszego życia. I ten szpetny widok w kluczowym miejscu w Michalinie, i ten transport, który podejmowany był przez władze miasta wielokrotnie – to są bardzo ważne punkty. Dobrze, że o nich mówisz. Ale przyznam Ci się, że o moście nie wiedziałam…

Moja rodzina sprowadziła się do Józefowa z powodu zawieruchy wojennej. Losy tego miasta splotły się z naszymi losami. Stąd moje zainteresowanie okolicą, historią i – zaangażowanie w prawdziwe życie Józefowa. Czy wiesz, że moja córka maszerowała niemal tą samą ścieżką do Szkoły Podstawowej im. Olafa Palmego, co jej babcia?

A Ciebie, co sprowadziło do Józefowa? Wiem, że masz za sobą doświadczenie życia w dużych miastach na świecie? Myślę, że to wcale nie taka łatwa decyzja?

Nie… nie sądzę, że należy to rozpatrywać w kategoriach jakichś skomplikowanych wyborów, czy wielkich zmian. Po prostu zatęskniłam do Józefowskiego lasu zmęczona wieloletnim mieszkaniem w Warszawie i właśnie w tych dużych miastach, o których wspominasz.

A czym zajmujesz się na co dzień?

Jestem z wykształcenia ekonomistą i finansistą z wieloletnim doświadczeniem zawodowym.  Obecnie chciałabym przekazać swoją wiedzę innym i posłużyć się nią w pracy dla naszego lokalnego samorządu i mieszkańców naszego miasta Józefowa.

A jakie masz sukcesy?

Moim sukcesem była możliwość uczestniczenia we wdrażaniu najważniejszych reform restrukturyzacyjnych podczas transformacji polskiej gospodarki w latach 90-tych m.in. udział w negocjacjach dotyczących redukcji polskiego zadłużenia z lat  70-tych i 80-tych, w tym dotyczących zapisów o przeznaczeniu dodatkowej części umorzonego długu na ochronę środowiska w Polsce i utworzenie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.  Dzięki moim staraniom, wówczas urzędnika Ministerstwa Finansów (w tym przekonanie moich przełożonych), dotyczących celu przeznaczenia części środków z Polskiego Funduszu Stabilizacyjnego wymienialności złotego, ruszył na Uniwersytecie Warszawskim pierwszy w Polsce Internet oraz zakupiono nowoczesne wozy strażackie.

W ostatnich latach pracowałam w służbie zdrowia i udało mi się zrestrukturyzować zadłużenie wysokospecjalistycznego szpitala, tak aby mógł osiągnąć zysk i poszerzyć swoją ofertę zdrowotną dla wielu potrzebujących pacjentów.

Zaś przede wszystkim, jestem mamą dwójki dzieci i moim sukcesem jest to, że dobrze radzą sobie w życiu i mają grono przyjaciół, a wielu z nich właśnie poznali w Józefowie.

Brzmi bardzo odpowiedzialnie (śmiech). Jaki obszar działań w mieście rozwinie się najlepiej dzięki Twoim talentom, wiedzy i umiejętnościom?

Będę namawiać władze Józefowa do wykorzystywania mechanizmów partnerstwa publiczno-prywatnego, które są dostępne m.in. poprzez rządową Platformę PPP. Współpraca samorządu z podmiotami prywatnymi ma na celu wzmocnienie potencjału instytucji publicznych do dostarczania wysokiej jakości, efektywnych kosztowo usług publicznych oraz infrastruktury oraz zwiększenie skuteczności i efektywności samorządów w realizacji projektów infrastrukturalnych. Posiadam w tej dziedzinie wiedzę wyniesioną z pracy na rzecz instytucji publicznych oraz prywatnych w kraju i zagranicą.

A tłumacząc tak bardziej na język naszych mieszkańców to…

Będę zachęcać władze miasta do podejmowania współpracy z jednostkami prywatnymi – żeby było szybciej, sprawniej osiągać cele. Na przykład wiele się słyszy o projektach związanych np. z budowaniem dróg i chodników, ale wiele trudności w realizacji wynika z nadmiernie skomplikowanych procedur. Partnerstwa publiczno-prywatne pozwalają działać zamiast czekać. Robiłam to na rzecz instytucji publicznych i wiem, jakie rozwiązania się sprawdzają. Trzeba je tylko wdrożyć.

Jak Ciebie słucham, to aż mnie ściska ze wzruszenia. Wiesz, że te partnerstwa publiczno – prywatne i w ogóle współpraca w ramach działań metropolitalnych to mój konik? Jeszcze niedawno pracowałam w urzędzie, jako człowiek odpowiedzialny za współpracę z Warszawą i sąsiadującymi powiatami. To były bardzo dobre doświadczenia – warte kontyunowania. Bardzo się cieszę, że kandydujesz do Rady Miasta. Z naszym doświadczeniem i kompetencjami możemy bardzo dużo zdziałać.

Przeczytaj też artykuł o tym, czym jest i jak działa metropolia. 

 

A gdybyś miała wolne środki i zupełnie nikt i nic Cię nie ograniczał. To w co byś zainwestowała?

Wsparłabym tych którzy potrzebują pomocy, szczególnie osoby niepełnosprawne i ubogie. Wdrożyłabym kompleksowy program ochrony środowiska. Stworzyłabym Klub dla Młodzieży, który integrowałby naszą młodzież. 

Pomogłabym dodatkowo, organizacjom charytatywnym działającym od lat w Józefowie.  Mój syn wielokrotnie korzystał z zajęć dla dzieci organizowanych przez Stowarzyszenie Forum Chrześcijańskie Józefów,  a tata otrzymał wspaniałą opiekę lekarsko – pielęgniarską Hospicjum domowego prowadzonego w Józefowie w strukturach Caritasu Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Czy byłaś kiedyś w sytuacji, że poszłaś na kompromis? W jakiej to było sytuacji?

Na stanowisku kierowniczym w organizacjach, o różnym składzie właścicielskim większość podejmowanych przeze mnie decyzji była kompromisem wynikającym ze struktury udziałów. Im więcej było zatrudnionych pracowników tym więcej kompromisów.

Jak sobie z tym radzisz?

Hmmm… w życiu ważna jest uczciwość i umiejętności współdziałania z innymi dla dobra rodziny i społeczeństwa. Kompromisy nie są złe.

A co robisz, kiedy rozmawiasz z kimś o kompletnie skrajnych wobec Twoich poglądach?

Staram się przedstawić swoje stanowisko na dyskutowany temat. Jestem otwarta na racjonalne argumenty drugiej strony.

Czyli słuchasz i dajesz się wypowiedzieć?

A można inaczej?

Jaką ważną radę od kogoś kiedyś dostałeś? Kto to był?

Jeden z długoletnich urzędników Ministerstwa Finansów powiedział mi, żebym tak szybko nie biegała po korytarzach, bo ze wszystkim zdążę spiesząc się powoli.

Ha, ha, ha… To był bardzo mądry człowiek. A był  dla Ciebie ważny w życiu i w pracy?  Kto Cię inspiruje, albo inspirował?

Bardzo ważny w mojej karierze zawodowej był jeden z moich pierwszych szefów – były Minister Finansów prof.  Jerzy Osiatyński.  Jego wiedza i konsekwencja w działaniu pozwoliły na stworzenie budżetu państwa, dzięki któremu Polska uzyskała stabilność finansową na długie lata i weszła do Unii Europejskiej. Bardzo dużo się od niego nauczyłam.

Ja dzisiaj od Ciebie również. Dziękuję za rozmowę.

Podziel się:

1 myśl o “Środowisko naturalne cały czas jest na marginesie zainteresowań władzy. Rozmowa z Lidią Staszewską”

  1. Moje życie splotło się kiedyś na kilka lat z Józefowem . Poznałam dobre i złe strony tego miasta. Niestety obecnie mieszkam w innej części Polski. Żałuję, że nie mogę głosować na panią Lidię Staszewską. W pełni zgadzam się z jej poglądami. To wspaniałe, że ludzie z taką wiedzą i doświadczeniem chcą poświęcać czas na rzecz naszych „małych ojczyzn”. Chapeau bas!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *