Obudźmy Józefów z PR-owego letargu

Dzisiaj publikuję artykuł Igora Suskiego, kandydata do Rady Miasta z okręgu nr 2. To chyba najmłodszy spośród wszystkich kandydatów na radnych. Nie tylko z komitetu Józefów Ja. Ty. My., ale ze wszystkich komitetów wyborczych.  Człowiek zakochany w kulturze, szczególnie w sztukach audiowizualnych, który marzy o tym, aby wykorzystać potencjał Józefowa, jego bliskość i urodę, i stworzyć tutaj centrum kulturalne – na kształt Kazimierza nad Wisłą. Mnie się ten pomysł bardzo podoba. I choć wymaga planowania działań w długiej perspektywie i konsultacji społecznych – czego Józefów dotąd nie praktykował – wiem, że ten pomysł ma potencjał. Zapraszam do lektury.

Wielu Józefowian dobrze wie, że miasto dawniej słynęło z uzdrowiskowego klimatu i z turystyki. Oczywiście, turystyka ta była docelowo o charakterze zdrowotnym (w pewnym sensie to smutne), ale powodowała za to ruch ludnościowy, który sprzyjał tworzeniu kolejnych rozwiązań dopasowanych do potrzeb turystów. Archiwalne zestawienia ruchu ludności, które można znaleźć w Archiwum Państwowym w Otwocku, potwierdzają ten stan rzeczy.

Ruch na linii “dom-praca-dom”

Dzisiaj, niestety, przeważającym ruchem ludności jest ruch na linii „dom – praca – dom”. Turystyka w Józefowie jest znikoma. Gdyby nie hotel usytuowany przy dawnym moście kolejowym nie byłoby jej w ogóle. Narzuca się pytanie „dlaczego?”, skoro Józefów ma olbrzymi potencjał środowiskowy. Przepływają przez niego trzy rzeki: Wisła – królowa polskich rzek, Świder – uwielbiana rzeka przez kajakarzy oraz Mienia. Nad Świder corocznie przyjeżdżają tysiące mieszkańców aglomeracji warszawskiej, aby na chwilę oderwać od codziennej rzeczywistości nad wodą, przy grzejącym słoneczku. Nad Wisłą mamy piękny rezerwat i obszar Natura 2000. Mienia ma sytuację podobną do Świdra – teren rezerwatu. Ten potencjał należy w pełni wykorzystać. Należy stworzyć strefy turystyczne, a najlepiej bazy wypoczynkowe. Wyznaczenie terenu pod inwestycje turystyczne typu pola namiotowe, czy małe punkty gastronomiczne, byłoby idealną działaniem miasta, nie tylko w celu podniesienia wpływów do budżetu, ale także zabiegiem promocyjnym dla naszego zapomnianego Józefowa.

Turystyka sportowa

Od jakiegoś czasu w Piasecznie funkcjonuje Skatepark nieporównywalnie większy od naszego józefowskiego. Skatepark w Piasecznie pozwala na zaistnienie zjawiska zwanego turystyką sportową – miłośnicy deski, BMX czy też hulajnogi przyjeżdżają nawet z Łodzi, czy z Poznania, żeby ćwiczyć swoje sztuczki na dobrej jakości Skateparkach. Warszawska Jutrzenka – kryty teren rekreacyjny dla wyżej wymienionych sportowców wyczynowych. W Polsce nie wszędzie występują tereny rekreacyjne przygotowane pod sporty wyczynowe. Warszawa i Piaseczno to wiodące Skateparki na Mazowszu, a można pokusić się na słowa „Wiodące Skateparki w Polsce”. Jest to kolejny sposób na promowanie miasta na arenie krajowej.

Obudźmy Józefów z PR-owego letargu

W Józefowie brakuje – co zawsze podkreślam – przestrzeni dla młodych. Młodzież w momencie, gdy chce się wyszaleć, kieruje się na PKP i wsiada w pociąg do Warszawy – w lato „Schodki nad Wisłą” lub „Plaża pod Poniatem”, w zimę warszawskie kluby muzyczne lub „Pawilony”. Dlaczego nie można stworzyć strefy rozrywkowej w Józefowie? Wystarczy wyznaczyć miejsce i  stworzyć teren pod taką inwestycję, oczywiście z poszanowaniem mieszkańców. Takiego miejsca nie będzie trzeba nawet promować. Marketing szeptany to najlepsza forma reklamy i myślę, że wśród młodzieży szybko informacja o takim miejscu rozejdzie się. I myślę, że nie będzie to tylko miejsce dla młodzieży, ale dorośli i seniorzy też znajdą tam coś dla siebie – tak jak na Pawilonach/Schodkach w Warszawie. Wystarczy tylko obudzić Józefów z PR-owego letargu i zacząć inwestować w walory środowiskowe, punkty już powstałe oraz, krótko mówiąc, w kulturę i rozrywkę.

Igor Suski
kandydat do Rady Miasta, okręg nr 2

Podziel się:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *