Czym jest idea „shared space” i czy chcielibyście ją wdrożyć w Józefowie?

Dzisiaj Anna Tofiluk, mieszkana Józefowa, architekt, nauczyciel akademicki (adiunkt na Politechnice Warszawskiej, prowadząca zajęcia na wydziałach PW oraz na Uniwersytecie Warszawskim) wyjaśni czym jest “shared space” .

Termin „shared space” najczęściej tłumaczony jest na język polski jako przestrzeń współdzielona i dotyczy rozwiązań komunikacyjnych na miejskich placach i ulicach. Współdzielenie odnosi się do sposobu korzystania z tej przestrzeni przez wszystkich użytkowników ruchu tj. przez pojazdy transportu zbiorowego, samochody, rowerzystów i pieszych. 

W swojej klasycznej definicji w przestrzeni współdzielonej nie występują znaki drogowe, oznaczenia na nawierzchni i sygnalizacja świetlna, a obszar jezdni i chodnika nie musi być ściśle rozdzielony (a jedynie sugerowany poprzez np. kolor lub rodzaj posadzki). Jest to przeciwieństwo segregacji użytkowników ruchu, będącej standardem we współczesnych miastach, polegającej na wyznaczaniu dla każdego typu użytkowników oddzielnego „korytarza” (jezdnia, chodnik, ścieżka rowerowa lub też strefy tylko dla samochodów czy uliczki tylko piesze) i ściśle określonego sposobu korzystania z ich skrzyżowań (wielopoziomowe rozwiązania, znaki drogowe, sygnalizacja świetlna). 

Mimo, że na pierwszy rzut oka ten brak wspomnianych regulacji może kojarzyć się z bałaganem i potencjalnymi zagrożeniami, jest podyktowany chęcią zmniejszenia dominacji samochodów w przestrzeni publicznej i wprowadzeniem efektywnego ograniczenia prędkości oraz liczby wypadków.

„Podstawową zasadą „shared space” jest fakt, iż opiera się ona na innej filozofii zarządzania przestrzenią, a nie na zbiorze konkretnych przepisów (…). To mieszkańcy, przy doradczym głosie specjalistów i innych użytkowników dróg, podejmują decyzje o wyglądzie przestrzeni ulicznej, kierując się jedynie zasadą, że ruch w przestrzeni współdzielonej odbywa się bezkolizyjnie dzięki wzajemnemu kontaktowi wzrokowemu użytkowników przestrzeni publicznej, na której, na całej szerokości, to ruch pieszy ma priorytet nad pojazdami.” [1]

 

Ideę „shared space” wprowadzono w kilku miastach m.in. Austrii, Niemiec i Holandii.

W tej ostatniej w 45 tysięcznym (mniej więcej dwukrotnie większym od Józefowa) Drachten, gdzie w centrum miasteczka „zamiast typowej organizacji ruchu funkcjonuje zasada – samochody muszą ustąpić pierwszeństwa pieszym i rowerzystom. Statystyki pokazały, że wskutek zmian znacznie wzrosło bezpieczeństwo – w ciągu czterech lat przed wprowadzeniem rozwiązania zdarzyło się tam 8 poważnych wypadków, w ciągu czterech lat po zmianach nie zdarzył się ani jeden. Ponadto przestrzeń stała się bardzo atrakcyjna i uczęszczana przez pieszych.” [2] 

Z kolei w niemieckim Bohmte (12 tys. mieszkańców) „zlikwidowano sygnalizację świetlną, znaki, przejścia dla pieszych, krawężniki, pojawiły się małe ronda. Zmniejszyła się prędkość samochodów, ruch stał się płynny i zniknęły korki. Poprawiło się znacznie bezpieczeństwo, jest dużo mniej wypadków.” [3]

Idea przestrzeni współdzielonej

wydaje się idealna dla centrów małych miast takich jak Józefów (choć korzystają z niej też większe miasta np. Wiedeń – patrz przypis [4]). W centrum naszego miasta zwłaszcza na ulicach o handlowym charakterze (np. Polna i Skłodowskiej w sąsiedztwie torów) przydałaby się większa swoboda ruchu pieszego,  która jednocześnie nie wymuszałaby rezygnacji z samochodów.

Idei przestrzeni współdzielonej nie da się wdrożyć bez konsultacji społecznych i szerokiej akceptacji mieszkańców. Jednocześnie (…) nie da się zastosować jej w sytuacji, (…) gdy niska jest kultura jazdy. Wówczas „współdzielenie” przestrzeni ulicznej rozumiane jest jako dominacja samochodu na całym obszarze, co zupełnie wypacza ideę.” [1]

 

Obejrzycie zdjęcia z holenderskiego Drachten oraz niemieckiego Bohmte i zastanówcie się czy nie żyłoby nam się lepiej, ładniej i wygodniej, gdyby centrum naszego miasta miało takie rozwiązanie. 

[1] M.Beim Doświadczenia krajów niemieckojęzycznych w zakresie strefowanego uspokajania ruchu, https://www.researchgate.net/profile/Michal_Beim/publication/313051426_Doswiadczenia_krajow_niemieckojezycznych_w_zakresie_strefowego_uspokajania_ruchu/links/588ee2a5a6fdcc8e63cad280/Doswiadczenia-krajow-niemieckojezycznych-w-zakresie-strefowego-uspokajania-ruchu.pdf

[2] https://www.mobilnagdynia.pl/108-shared-space

[3] http://zielony-transport.blogspot.com/2012/03/przestrzen-wspodzielona.html

[4] http://urbnews.pl/wieden-najdluzsza-przestrzen-wspoldzielona-w-europie/

 

Bohmte, autor: Anna Tofiluk
Napis na tablicy informującej o przestrzeni współdzielonej: “Shared space” postrzega przestrzeń publiczną jako lustro i okno naszego społeczeństwa. Tutaj uczymy się i pokazujemy kim jesteśmy, jak traktujemy siebie nawzajem i co jest dla nas ważne”. Bohmte, autor: Anna Tofiluk
Drachten, autor: Anna Tofiluk
Drachten, autor: Anna Tofiluk
Drachten, autor: Anna Tofiluk
Drachten, autor: Anna Tofiluk
Drachten, autor: Anna Tofiluk
Podziel się:

2 myśli o “Czym jest idea „shared space” i czy chcielibyście ją wdrożyć w Józefowie?”

  1. Pingback: Inne sposoby komunikacji w mieście. Czy w jednej przestrzeni mogą współistnieć piesi, rowerzyści i samochody? - Joanna Iwanik

  2. Pingback: Centrum bis w Michalinie. Rozmowa z Anną Tofiluk - Joanna Iwanik

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *