Czy te autobusy, to aby nie bajka?

Dzisiaj otrzymałam kolejny przejmujący list od mieszkanki Józefowa. Bardzo dziękuję Pani Edycie Orzechowskiej (kandydatka na radną w okręgu 15), za to, że podzieliła się swoimi wątpliwościami. Jest dla mnie jasne, że z takimi samymi pozostają jej sąsiedzi, a także mieszkańcy innych dzielnic np. Rycic. Wiem o tym, bo byli na spotkaniu wyborczym dnia 09 października i po prostu o to pytali. Poniżej moja odpowiedź. 

Terminy kolejnych spotkań z kandydatką na burmistrza Józefowa TUTAJ 

 

 

Pani Burmistrz,

mieszkam na obrzeżach naszego miasta (Kolonia Błota) i pragnę poruszyć bardzo delikatny temat, a jest nim dojazd do centrum. Zdecydowałam się napisać, bo jestem dzisiaj bardzo zła. Próbowałam zaplanować dla mojej babci, która nie prowadzi samochodu, ani nie jeździ na rowerze, dotarcie do „city”. Tak, czasem się tak zdarza, że nie ma innej możliwości. Babcia sama musi dostać się do przychodni. A potem stamtąd wrócić. Sprawdziłam na mapie. Trasa którą pokonuje się autem w 7 minut – piechotą już w minut 40 (i to tylko pod warunkiem, że jest się dobrym piechurem – moja babcia nim nie jest).  Te trasę można też przebyć “tradycyjną” komunikacją i zajmie to ponad godzinę. Proszę o odpowiedź, jak to naprawdę z tą komunikacją w mieście będzie? Kto by nie próbował tą komunikacją się zająć do tej pory, to jak tylko został burmistrzem temat cichł i znikał. Do kolejnych wyborów. Czy takie osoby, jak moja babcia są skazane na oczekiwanie, aż ktoś je zawiezie? Czy naprawdę świat nie znalazł jeszcze rozwiązania dla miejscowości takich, jak Józefów? Czy to na pewno nie bajka wyborcza te obiecywane przez Panią autobusy?

Dodam, że temat nie dotyczy tylko osób starszych, ale też młodych (np uczniów), którzy szkolnym autobusem kursują do szkoły godzinami oraz mam z dziećmi, które bez samochodu nie mogą wydostać się z oddalonych od centrum Józefowa części miasta.

Edyta Orzechowska


Pani Edyto, dziękuję za to pytanie. Domyślam się, jak trudno uwierzyć w obietnice, które składają kandydaci na burmistrzów tuż przed wyborami. I jednocześnie część z mieszkańców wie, że temat komunikacji powraca regularnie w tym ważnym okresie. Zajmuje uwagę, ekscytuje, a potem… cisza.  Jako mama i córka dobrze wiem, o czym Pani mówi. Mimo, że miałam to szczęście, że cześć mojego życia zawodowego realizowałam tutaj, na miejscu. Nie musiałam przemierzać kilometrów w tę i z powrotem, aby dowieźć chorego rodzica czy dziadka do przychodni. A gdy dzieci były małe też przemieszczałam się po mieście samochodem. Co nie znaczy, że nie znam realiów. Dlatego obszar komunikacji zajmuje dużo miejsca w mojej propozycji pracy, jako burmistrz. Moje podejście tym różni się od poprzednich, że widzę komunikację jak konieczność. Nie zamierzam patrzeć na nią, jak na inwestycję, z której mają być przychody w mieście, ale jak konieczny aspekt stylu życia Józefowian. W Warszawie nikt nie ma wątpliwości, że komunikacja, a szczególnie metro jest potrzebne i nikt nie oczekuje, że będzie to zyskowny projekt. Metro ma być. I kropka. Tak samo powinno być w Józefowie. Mamy 3 możliwości: 1). rozmawiać z ZTM o przedłużeniu linii autobusowych do Józefowa lub przez Józefów dalej, do Otwocka i do Wiązownej; 2). zorganizować prywatny transport i określić specjalne warunki funkcjonowania tego transportu; 3).  zakupić własny autobus/autobusy, najlepiej ekologiczne, które będą zarządzanie przez specjalną jednostkę w Urzędzie Miasta. Każda z tych możliwości ma swoje zalety oraz ograniczenia. Będziemy o tym dyskutować z mieszkańcami i znajdziemy najlepsze rozwiązanie. Jeśli tylko mieszkańcy zdecydują, że to Pani będzie reprezentować ich interesy w Radzie Miasta widzę w Pani członka zespołu, który opracuje i wdroży ten projekt od początku do końca. Joanna Iwanik

Podziel się:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *