Brakuje żłobków w mieście. Urszula Wrzesińska Skwara pyta o szczegóły dotyczące budowy żłobka

Dzisiaj publikuję bardzo cenne uwagi Urszuli Wrzesińskiej – Skwary. Ula jest kandydatką do Rady Miasta (okręg nr 14) i zależy jej na ułatwianiu życia młodym mamom. Wzrusza mnie, jak pisze o swoich doświadczeniach dotyczących powrotu do pracy po urodzeniu dziecka. Tyle pytań. Tyle wątpliwości. Na końcu dodaję swój komentarz i obiecuję w osobnym poście podzielić się moimi pomysłami na rozwiązanie problemu. A tutaj przeczytasz więcej o Uli i jej pomysłach na pracę w Radzie Miasta

Dzieci – to właśnie one są głównym przedmiotem dumy statystycznej polskiej rodziny i główną lokatą rodzinnych dochodów. Życie każdej prawidłowo rozwijającej się rodziny w chwili przyjścia na świat, skupia się wokół niego. W początkowych miesiącach życia wszystkie niemalże plany i rozkład zajęć rodziny, zależą od tej najmłodszej, nowonarodzonej osoby. Mamy skoncentrowane są niemal wyłącznie na opiekowaniu się maluchem i nie wyobrażają sobie, że przyjdzie czas, gdy trzeba będzie wrócić do obowiązków zawodowych, a opiekę nad maluchem powierzyć komuś innemu.

Polityka prorodzinna

Polityka prorodzinna, prowadzona nieśmiało, na przestrzeni ostatnich kilku lat,  pozwala cieszyć się wydłużonym pobytem z maluchem w domu. Zatrudnieni rodzice mogą bowiem skorzystać z uprawnień związanych z narodzinami dziecka m.in. z urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego. Wymiar tych urlopów uzależniony jest od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie. W przypadku urodzenia jednego dziecka urlop macierzyński wynosi 20 tygodni, natomiast urlop rodzicielski 32 tygodnie. Łącznie to 52 tygodnie.  Do tego najczęściej istnieje możliwość wykorzystania urlopu wypoczynkowego i przy dobrych układach, ponad rok jesteśmy z maluchem w domu. Przez ten czas otrzymujemy zasiłek macierzyński i rodzicielski, płacony z Funduszy Ubezpieczeń Społecznych (konkretnie z opłaconej przez nas, a pobieranej przez ZUS składki na ubezpieczenie chorobowe).

Co dalej?

Jednak czas tak szybko leci. Nawet nie zauważamy, że kończy się możliwość opiekowania się maluchem przy jednoczesnym otrzymywaniu płatnych zasiłków. Stajemy zatem przed ogromnym dylematem, co dalej? Czy skorzystać z przysługującego nam prawa do urlopu wychowawczego, czy tez wracać do pracy.

Niestety urlop wychowawczy nie zapewnia nam już takich środków finansowych, jak urlop macierzyński i rodzicielski, gdzie dostawaliśmy zasiłki niewiele niższe od naszego wynagrodzenia. Jedyne, z czego możemy skorzystać podczas przebywania na urlopie wychowawczym, to dodatek do zasiłku rodzinnego, z tytułu osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem w czasie korzystania z  urlopu wychowawczego.  Jednak kwota wsparcia to zaledwie 400,00 zł miesięcznie. I to tylko dla osób spełniających wyznaczone przez ustawodawcę kryterium dochodowe. Więc co? Jednak powrót do pracy.

Najlepsza byłaby babcia

Ok? A co z moim maluchem? Komu powierzę opiekę nad nim?  Kto zajmie się nim lepiej niż ja?  No lepiej to nikt wiadomo, ale pomyślmy … najlepsza byłaby babcia! Niestety, babcie najmłodszych, to zazwyczaj nawet jeszcze nie seniorzy (gdzie o takich możemy mówić gdy skończyli 60 lat). To zazwyczaj czynni, jeszcze przez 10-15 lat, zawodowo pięćdziesięciolatkowie.  Zostaje tata –  jeśli będzie pracował na trzy zmiany lub niania. Lecz skąd ją wezmę i ile zapłacę? A może żłobek? W Józefowie bez szans, bo go nie ma. Istnieją placówki opiekuńcze, ale przy dochodach “zwykłych” mam rodzą się kolejne wątpliwości: czy jak zapłacę za prywatna opiekę – to będę mieć, za co płacić inne rachunki.

Żłobek: najlepsze rozwiązanie

Dla mnie, jako mamy, najlepszym rozwiązanie wydawał się żłobek (którego nie było). Zależało mi na miejscu pewnym i zaufanym. Takim, które jest regularnie kontrolowane, z odpowiednia wykształconą kadrą i prowadzone według konkretnie określonych w ustawie standardów. I do tego w przyjaznej cenie. Domowy budżet zwykłej rodziny nie jest wstanie udźwignąć opłat za opiekę w prywatnej placówce.

Pani Burmistrz, czy jest szansa na budowę żłobka w Józefowie, aby każdy maluch mógł skorzystać z tej formy opieki? A może jest szansa na stworzenie budżetu, który będzie istotnym wsparciem finansowym dla rodzin z maluchami, aby mogły skorzystać z dostępnej w mieście opieki? Coś na kształt “bonu żłobkowego”, który został wprowadzony w Warszawie, jako zachęta do poszukiwania pracy oraz płacenia podatków w miejscu zamieszkania? Wnioski o jego przyznanie mogą składać rodziny nie przekraczające ustalonego przez gminę kryterium dochodowego. I tak, w Warszawie, od 01 września 2018 r., jest to kwota nie przekraczająca 2883 zł netto na osobę, w rodzinie. Sam bon to dopłata 400 zł miesięcznie

Pani Urszulo, dziękuję za pytanie. Rzeczywiście problem braku żłobków jest dotkliwy dla młodych rodziców. Aktualny styl życia zupełnie nie pasuje do modelu wychowywania dzieci. Wszystkie pokolenia pracują, a usługi wspierające są bardzo drogie. Ale mam dobrą wiadomość: Józefów ma potencjał, aby stworzyć rozwiązanie “Żłobki na już”. Artykuł na ten temat znajdzie Pani tutaj. Serdecznie zapraszam do czytania
Podziel się:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *